1, 2, 3… Start!

Wiecie jak to jest, kiedy się siedzi nad tekstem i ma totalną blokadę? Nic, zero, nie da się… Jedno słowo, które trzeba przetłumaczyć nijak nie pozwala ruszyć dalej z pracą, czasem nawet przez kilka godzin nie dając spokoju, siedząc gdzieś z tyłu głowy i sprawiając, że przetłumaczenie sensownie pozostałych 2000 słów zlecenia jest niewykonalne? Wiecie…
Przeczytaj więcej